top of page

Co pielgrzymowanie wnosi do życia?

Upał, deszcz, tłum, odciski, ból pleców, kolan... Po co znosić taki wysiłek fizyczny i trud? Dla przyjemności? Czy jednak jest w tym coś więcej? Zapytałyśmy uBOGAcONE, czym dla nich jest pielgrzymowanie i co wnosi do ich życia. Oto ich odpowiedzi.


Karolina

Dla mnie pielgrzymowanie to przede wszystkim oddawanie mojego czasu, by dać przestrzeń Bogu na działanie. To wychodzenie na spotkanie i dawanie daru z siebie, choć wiem, że Pan Bóg tego nie potrzebuje. Zazwyczaj w czasie pielgrzymowania uświadamiam sobie, że to ja właśnie potrzebuję tego czasu, by w ten sposób uwielbić Boga. Podziękować za wszystko, co czyni w moim życiu, ale też i podzielić się z Nim moimi pragnieniami serca. Pielgrzymowanie pomaga mi budować ufność i daje nadzieję, że zawsze w trudnych chwilach mogę wrócić do miejsc świętych, które są dla mnie duchowym domem, gdzie moje serce i głowa na chwilę zapomina o trudach dnia codziennego. W tych miejscach staram się „być” i całą sobą uczyć się łagodności od naszej Niebieskiej Mamy Maryi.


Agnieszka

Pielgrzymka to dla mnie przede wszystkim zatrzymanie w zabieganym świecie. W trudzie wędrówki znajduję czas na rozmyślania, układanie trudnych spraw, chwilę słabości i łez, ale też czuję przytulenie Boga. Zauważam dobro, jakie daje mi każdego dnia, jak czuwa nad naszą rodziną, jak wyciąga do nas rękę i zawsze z nami jest!

Pielgrzymka to droga z Bogiem, do Boga i dla Boga.


Olga

Pielgrzymowanie to dla mnie zawsze czas relacji. Od tej najważniejszej, czyli relacji z Bogiem, blisko Niego w dążeniu do Mamy, po relacje z ludźmi, z którymi idę. Z tymi najważniejszymi dla mnie - rodzina i przyjaciele, po te osoby, które na szlaku dopiero poznaję.

I z jednej strony mam ludzi i budowanie z nimi relacji, a z drugiej strony staram się złapać moment na chwilę oddechu w samotności, by złapać swoje codziennie zabiegane sprawy i odciążyć głowę od trudów.

Pielgrzymowanie to też dla mnie droga pełna wyrzeczeń, nieraz trudności, ale widzę w nich sens i chcę je oddawać w konkretnych intencjach - co staje się dla mnie doskonaleniem w nauce ufności i zawierzeniu Panu Bogu.


Monika

Pielgrzymowanie uczy mnie jak prawdziwie i szczerze rozmawiać z Bogiem. Uczy mnie cierpliwości i otwartości na drugiego człowieka. Uświadamia mi, że Pan Bóg działa przez ludzi. Pielgrzymowanie to piękny relacyjnie czas poznawania siebie na nowo. Dla mnie to czas ładowania baterii, by na co dzień mówić o swoich wartościach i być żywym bilbordem Pana Boga.

W tym temacie przypomina mi się myśl Jana Pawła II : „Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie”.


Marta F.

Czym dla mnie jest pielgrzymowanie?

To przede wszystkim czas poczucia wspólnoty i doświadczenie żywego autentycznego Kościoła przez wspólne pokonywanie kilometrów, uczestnictwo w Eucharystii, śpiewanie, słuchanie konferencji w drodze czy wspólne posiłki na postoju.

Czas pielgrzymowania to też trud, jaki trzeba włożyć w przygotowania do drogi, to uważność na ludzi wokół mnie, to też czas na wyciszenie czy refleksję, na rozmowy czy sakrament pokuty.

Pielgrzymowanie to na pewno czas łaski i wdzięczności za to, co mam i czego doświadczam!


Marta W.

Moje pielgrzymowanie rozpoczęło się w II klasie szkoły średniej i trwało nieprzerwanie do zakończenia studiów. Dziewięć dni, jakie pokonywałam Pieszą Pielgrzymką Tarnowską na Jasną Górę, wystarczało mi, by zrozumieć, czym jest bycie w drodze i jak podejmowany wysiłek związany z każdym kolejnym kilometrem kształtuje moje serce. Mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że pielgrzymowanie nauczyło mnie przede wszystkim prawdy o tym, że najtrudniej dźwiga się i niesie swoje intencje, swoje prośby. Bycie w drodze sam na sam z Panem Bogiem często obnażało to, co niewygodne, trudne, ale i pozwalało dostrzec, zobaczyć siebie tak na serio - jak widzi mnie Bóg. A On widzi przez pryzmat miłości, więc pielgrzymka stawała się czasem odkrywania jakim człowiek jest darem i ile niesie w sobie piękna - też tego, którego nie zauważa się w codziennym życiu. To, co także zostało ze mną po pielgrzymim wędrowaniu, to doświadczenie bycia w drodze razem. Ramię w ramię. Czasem z zupełnie obcym człowiekiem. Myślę, że każdy kolejny dzień, każda Eucharystia, każdy apel uczył, czym jest brat i siostra na pielgrzymim szlaku. Ja zobaczyłam ludzi, którzy rezygnują z siebie, by dać wsparcie i pomóc słabszemu, zobaczyłam wspólnotę, która jest na rekolekcjach - chce razem się modlić, odpoczywać, cieszyć sobą i wspierać - choćby dobrym słowem czy kawałkiem cienia na postoju. Ale to nie tylko pielgrzymi. To także całe parafie, otwarte domy gospodarzy, którzy witali i żegnali pątników ze łzami wzruszenia. Chcesz się przekonać, jak wielkie serca mają ludzie? Idź na pielgrzymkę! Z tej perspektywy doświadczenie drogi nabierało zupełnie innego znaczenia! Dla mnie bycie pielgrzymem to także zachwyt na pięknem stworzonego świata! Nie dało się obojętnie przechodzić obok wschodów czy zachodów słońca, pól kukurydzy czy łąk ciągnących się po horyzont! Bóg w niezwykły sposób pokazywał naturalną księgę przyrody! To tak, jakby mówił: „Bierz i czytaj! Ta książka jest dla Ciebie”. I ostatnia rzecz - choć pewnie najważniejsza. Pielgrzymka wychowywała mnie do relacji z Jezusem. Dawała czas na modlitwę indywidualną, na wspólne uwielbienie Pana czy ciszę, w którą wchodził Bóg. Na pielgrzymce naprawdę spotyka się Boga! Dlatego dla mnie pielgrzymowanie dziś jest apelem do mojej wiary! Bóg wzywa mnie do drogi, do bycia w ciągłym ruchu, do nieustającego kroczenia za Nim, wreszcie do głębokiego zaufania, że dojdę do Ziemi Obiecanej, bo idzie ze mną sam Pan!



Chcesz wyruszyć w drogę razem z innymi uBOGAconymi, trasą odpowiednią nawet dla dzieci i początkująch? Zapraszamy Cię do wzięcia udziału w I Pieszej Pielgrzymce Rodzin „Słowo między nami” (Żdżary – Studzianna) – szczegóły i zapisy znajdziesz pod tym linkiem!

61 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page