top of page

Czy wiesz jak możesz zadbać o środowisko? Oto kilka sprawdzonych sposobów od uBOGAcONYCH




Bądźmy opiekunami stworzenia, Bożego planu wypisanego w naturze, opiekunami bliźniego, środowiska - to słowa papieża Franciszka, któremu szczególnie leży na sercu traktowanie środowiska z szacunkiem i dbanie z rozwagą o naszą planetę. Wszak chcemy zostawić naszym dzieciom i wnukom jak najlepsze miejsce do mieszkania, prawda?


Przypomnijmy sobie, w jaki sposób nasi rodzice czy dziadkowie dbali o swoje rzeczy, na to z jakich „zdrowych” materiałów były one zrobione. Przyjrzyjmy się teraz temu, co nas otacza, co gromadzimy i z czego korzystamy. Jest znaczna różnica...


Dodatkowo, dzisiaj w kulturze tymczasowości, zmieniających się trendów czy wszechobecnego plastiku coraz bardziej oddalamy się od „zdrowego” korzystania z rzeczy, a idziemy bardziej w kierunku konsumpcjonizmu, który wydaje się nigdy nie nasycać.


Odpowiedzią wydaje się tutaj świadome posiadanie czy kupowanie rzeczy. Pielęgnowanie cnoty ubóstwa czy jak ktoś woli... minimalizmu 🙂 Dbanie bardziej o jakość niż o ilość. I szukanie małych, dostępnych na wyciągnięcie ręki sposobów dbania o nasz wspólny dom.


A jak dokładnie i w konkrecie to zrobić? Zadałyśmy to pytanie kilku uBOGAcONYM. Oto, czym się z nami podzieliły:


Z miłości do środowiska

Od dzieciństwa miałam w sobie pewną wrażliwość ekologiczną i miłość do otaczającej przyrody. Pamiętam podręcznikowego bohatera - Eko-ludka z liści i to, że tworzyłam gazetki szkolne w tym temacie, wierząc, że to pomoże uratować świat przed górą śmieci. Nie widziałam wtedy jeszcze o wielu innych aspektach.


Względy ekologiczne stały się dla mnie także ważną motywacją przy wychowywaniu i pielęgnacji dzieci. Kiedy mogę, korzystam z rzeczy „z drugiej ręki” i staram się unikać plastiku. Wsparciem w takim podejściu są także moje starszaki, które chętnie troszczą się o ten „wspólny dom”. (To np. jeden z kluczowych dla nich argumentów za tym, by nie wrzucali niemal czystych ubrań, np. założonych po przyjściu ze szkoły - od razu do prania).


To właśnie względy ekologiczne sprawiły, że czekając na najmłodszego synka, byłam już zdecydowana, że będziemy korzystać z pieluch wielorazowych (czego nie wyobrażałam sobie kilka lat temu przy starszych dzieciach). Używamy ich od 8 miesięcy i wiem, że była to dobra decyzja. Nie tylko są wyrazem troski o środowisko, ale też są zdrowsze dla malucha i… po prostu są piękne. Absolutnie pokochałam i odkryłam dzięki nim wełnę.


Kasia Marcinkowska


Drugie życie ubrań

Kiedyś bardzo lubiłam „snuć się” po centrach handlowych. Jako nastolatka dumnie chodziłam z firmowymi reklamówkami 🙂 Na szczęście był to przejściowy etap. Gdy stałam się bardziej świadomą konsumentką, zachwyciłam się odzieżą z drugiej ręki. Nie dość, że można znaleźć „perełeczki”, to jeszcze często bardzo dobrej jakości, o wiele lepszej niż tej w sieciówkach.


Miałam nawet swój ulubiony sklep na Bielanach z przesympatycznymi paniami z obsługi (potrafiły mi zawsze doradzić lub odradzić ubranie, jeśli źle na mnie leżało). Teraz zdecydowanie częściej korzystam z internetowego sklepu z używaną odzieżą (choć kiedyś nie mogłam się do niego przekonać). Pomijając kwestie ubrań, wiecie, że można tam znaleźć np. sezonowe dekoracje do domu? Kupując je tam można naprawdę sporo zaoszczędzić.


To świetne rozwiązanie dla osób - które tak jak ja - wciąż poszukują swojego stylu, i gdy nie trafi się we wzór czy fason, to nie żałuje się później nieudanego zakupu.


I tak, od kilku dobrych lat bardzo rzadko przemierzam galerie handlowe i czuję wręcz dumę z tego, że mogę nosić coś, co nosił już ktoś inny. Albo nawet sprzedał mi całkiem nową rzecz, która właśnie nie była przez niego wpierw trafiona.



A może tak jak ja masz nienoszone/nietrafione sukienki, które kolejny już rok czekają „na ten idealny moment”, który nie nadchodzi? 😉 Internetowe sklepy z używaną odzieżą, to fantastyczna opcja na danie im drugiego życia. Choć ten etap jeszcze przede mną, to już się na niego cieszę, zapełniając kolejne torby ubraniami czekającymi na drugie życie.


Uwielbiam w taki sposób zadbać o środowisko, nie generując kolejnych kosztów, niezbędnych do wyprodukowania ubrań (często wykonywanych przecież w niehumanitarnych warunkach).


Temat ekologii w codzienności był dla mnie dość odległy. Długo myślałam, co ja jedna z miliardów ludzi na świecie mogę zrobić w tym temacie? Okazuje się, że naprawdę wiele 🙂 do czego Ciebie również mocno zachęcam i kibicuję.


Zachwycajmy się naszą wyjątkową przyrodą jak najdłużej!

Madzia Keler @kelerteller



Wielorazowe jednorazówki

Choć bycie „eco” wydaje się być dziś tak aktualne, modne i współczesne, to pewnych nawyków ekologicznych nauczyłam się już od moich babć. Na przykład jedna z nich zbierała torebki i pudełka jednorazowe, a następnie układała je równo w szafie, by następnie wykorzystać je przy różnych okazjach.


Druga z moich babć robiła dywaniki ze starych rajstop i łańcuchy na choinkę z kółek od korków plastikowych butelek. Bardzo lubiła robótki ręczne. Nie jestem tak uzdolniona jak ona, ale torebki prezentowe czy kawałki papieru pakowego (nawet te lekko podniszczone) służą mi czasem jako dekoracja do ozdobienia podarunków czy okładki na książki.


Trudno dziś uniknąć kupowania produktów bez plastikowych opakowań. Jednak po opróżnieniu nie muszą od razu iść do śmieci! Często do powtórnego użycia zostawiam w domu pudełka z pokrywami, ale wykorzystuję także i te „tackowe”. W jaki sposób? Składając do siebie dwa podobne opakowania 😉 Świetnie się później sprawdzają jako pojemniki na wynos do jedzenia, które zostało po rodzinnych spotkaniach czy do potraw po tradycyjnym grupowym gotowaniu.

Zabieram je też ze sobą także na zakupy, by od razu w nie zapakować bakalie na

wagę, ogórki małosolne czy kasze. Dzieci znów pakują w nie zabawki.


Jeśli chodzi o reklamówki jednorazowe, segreguję je według wielkości czy materiału i póki się nie zniszczą - używam wielokrotnie. W temacie toreb bardzo lubię te bawełniane (szczególnie te od uBOGAcONEJ 🙂), które towarzyszą mi później w każdych zakupach.




Jakiś czas temu dostałam woreczki zrobione ze starych firanek czy poszewek, które bardzo dobrze służą mi do pakowania warzyw, owoców w czasie zakupów czy ubrań w czasie wyjazdów.


Staram się też używać kartki czy listy zadrukowane tylko z jednej strony, do ponownego zadrukowania lub jako kartki na rysunki dzieci.


I generalnie rzeczy dziecięce: ubrania, sprzęty, zabawki - krążą pomiędzy dziećmi rodziny i sąsiadów. A można je również wymienić przez grupy internetowe czy wyprzedaże garażowe, z czego regularnie korzystam. Można w ten sposób dać przedmiotom drugie życie, a czasem nawet trochę zarobić.


Agnieszka Macińska


A Ty, droga uBOGAcONA? Jakie są Twoje sposoby na bycie ECO? 🙂 Podziel się, proszę w komentarzu, abyśmy się mogły nawzajem zainspirować.


PS W najbliższą środę (26.04) Kasia @ubogacona i Asia @las_w_probowce zastanowią się nad tym, jak każda z nas może wnieść swój wkład w opiekę nad środowiskiem.





*Live będzie dostępny w naszej aplikacji dla każdej osoby, która ma Formatnik lub program.


PS 2 To, że ten temat się pojawia, to nie przypadek. Temat natury będzie nam szczególnie towarzyszył w 2024 roku... Ale więcej o tym dowiecie się niebawem 😁 Śledźcie nas uważnie. Uściski! 🌷




121 wyświetleń1 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

1 Comment


Klaudia N-S.
Klaudia N-S.
Apr 24, 2023

Z wielką chęcią ponownie korzystam ze zmielonych ziaren kawy, które przygotowuje mój mąż. Przełożone do otwartego pojemnika służą mi jako odświeżacz do lodówki, a połączony z ulubionym bio żelem pod prysznic - jako naturalny peelenig do ciała. <3

Like
bottom of page